kiszkja gabrysia - * * * [Ciemność stała się jasnością]
Ciemność stała się jasnością-
Już nie pytam na ile mam nadzieję, że na wieczność....
Deszcz coraz częściej puka w moje okno
Spływa delikatnie po szybie
Kropelki upadają tak cicho na parapet,
Ze wydaje mi się, ze za szybą nic nie ma
Pustka, otchłań, milczenie....
Wierzę i się doczekam, bo inaczej nie może być
Wierzę i wiem, ze jest tak jak ja chcę
Po prostu wierzę, a to jest najważniejsze....
Już nie pytam na ile mam nadzieję, że na wieczność....
Deszcz coraz częściej puka w moje okno
Spływa delikatnie po szybie
Kropelki upadają tak cicho na parapet,
Ze wydaje mi się, ze za szybą nic nie ma
Pustka, otchłań, milczenie....
Wierzę i się doczekam, bo inaczej nie może być
Wierzę i wiem, ze jest tak jak ja chcę
Po prostu wierzę, a to jest najważniejsze....
Kategoria:
Debiuty amatorskie
Debiuty amatorskie
Tagi tego wiersza: